Są takie wyjazdy, których wcale nie trzeba planować z wielkim rozmachem. Wystarczy wolny dzień, dobra pogoda i ochota, żeby trochę pochodzić. I właśnie taki był nasz wrześniowy wypad do Jastrzębiej Góry. 12 września, skoro świt, ruszyliśmy z Kielna we dwójkę – ja i moja Kasia. Cel był prosty: Jastrzębia Góra, Rozewie i kilka godzin spokojnego spacerowania …









