W jeden z majowych weekendów 2025 roku Kasia zaproponowała spacer w Rezerwacie Kępa Redłowska, który stanowi część Trójmiejski Park Krajobrazowy. Choć pod Klif Orłowski bywałem wiele razy, nigdy wcześniej nie wybrałem się na spacer górnymi ścieżkami rezerwatu. Jak się okazało – to był błąd, który wreszcie udało się naprawić.

Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od strony osiedla w Redłowie. Już od pierwszych minut spaceru poczuliśmy, że to miejsce ma w sobie coś wyjątkowego. Szum drzew, zapach wilgotnej ziemi i delikatne promienie słońca przebijające się przez korony buków tworzyły niemal bajkową scenerię. Pogoda dopisała – ciepły, majowy dzień zachęcał do niespiesznego marszu i częstych przystanków na zdjęcia.

Rezerwat oferuje kilka malowniczych szlaków spacerowych. Ścieżki prowadzą zarówno przez gęsty las, jak i wzdłuż krawędzi klifu, skąd rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na Zatokę Gdańską. To idealne miejsce dla miłośników natury, fotografii i spokojnych wędrówek z dala od miejskiego zgiełku.

Następnie skierowaliśmy się w dół w kierunku kamienistej plaży nad brzegiem morza. Trasa prowadziła przez las, stopniowo odsłaniając coraz szersze widoki na wodę. Gdy dotarliśmy na dół, przywitał nas charakterystyczny dźwięk fal rozbijających się o kamienie.
Kamienista plaża ma swój niepowtarzalny klimat – jest bardziej surowa niż piaszczyste odcinki wybrzeża, ale dzięki temu wydaje się bardziej dzika i naturalna. Spacerowicze, podobnie jak my, przystawali co chwilę, robiąc zdjęcia przyrody i wsłuchując się w rytmiczny szum morza. Na horyzoncie widać było statki powoli sunące po spokojnej tafli wody

Po krótkim odpoczynku wróciliśmy na leśny szlak i skierowaliśmy się w stronę klifu. Spacer wzdłuż jego krawędzi to prawdziwa uczta dla oczu. Wysokie, strome zbocza robią ogromne wrażenie, a świadomość, że są to tereny objęte ochroną, dodaje temu miejscu wyjątkowego charakteru.

Mieliśmy szczęście obserwować ptaki wylatujące z chronionych zboczy klifu. Ich lot nad wodą, w promieniach popołudniowego słońca, był jednym z najpiękniejszych momentów całego spaceru. W takich chwilach człowiek naprawdę docenia siłę i piękno natury.

Wracając na leśny szlak i skierowaliśmy się w stronę klifu. Spacer wzdłuż jego krawędzi to prawdziwa uczta dla oczu. Wysokie, strome zbocza robią ogromne wrażenie, a świadomość, że są to tereny objęte ochroną, dodaje temu miejscu wyjątkowego charakteru.
Mieliśmy szczęście obserwować ptaki wylatujące z chronionych zboczy klifu. Ich lot nad wodą, w promieniach popołudniowego słońca, był jednym z najpiękniejszych momentów całego spaceru. W takich chwilach człowiek naprawdę docenia siłę i piękno natury.

Kilka słów o historii rezerwatu. Rezerwat Kępa Redłowska został utworzony w 1938 roku, co czyni go jednym z najstarszych rezerwatów przyrody w Polsce. Jego celem była ochrona unikalnego fragmentu nadmorskiego krajobrazu – stromych klifów, buczyn oraz cennych siedlisk roślin i zwierząt.

Teren ten przez lata pozostawał stosunkowo dziki i niedostępny, dzięki czemu zachował swój naturalny charakter. W czasie II wojny światowej okolice te miały również znaczenie militarne, a do dziś w lesie można natknąć się na pozostałości dawnych umocnień. Obecnie rezerwat jest objęty ścisłą ochroną, a poruszanie się po nim możliwe jest wyłącznie wyznaczonymi szlakami.

Spacerując wzdłuż klifu, rozkoszowaliśmy się piękną pogodą i spokojem miejsca. Wokół nas ludzie spacerowali, uśmiechali się do siebie, robili zdjęcia – każdy na swój sposób przeżywał kontakt z naturą. To jedno z tych miejsc, które pozwalają zwolnić, odetchnąć głęboko i po prostu być „tu i teraz”.

Majowa zieleń, błękit nieba i morza oraz surowość klifowego krajobrazu stworzyły kompozycję, którą trudno oddać słowami – choć mam nadzieję, że choć część tego klimatu udało się uchwycić zarówno w tekście, jak i na zdjęciach.

To była pierwsza część naszej wędrówki Szlakiem Kępy Redłowskiej. Już teraz wiem, że na pewno tu wrócimy – bo są takie miejsca, które za każdym razem pokazują coś nowego.

25.05.2025

Możesz również cieszyć się: