Tegoroczny okres Bożego Narodzenia spędzam inaczej niż dotychczas. Zmiana ta ma swoje bardzo konkretne źródło – przeprowadzkę Andrzeja do Piteå, niewielkiego miasta na północy Szwecji. To właśnie tam, daleko od zgiełku i znanych mi świątecznych krajobrazów, czekała na mnie nowa odsłona zimy, ciszy i bliskości. 17 grudnia, wczesnym rankiem, wylądowałam w Sztokholmie. Ponieważ miałam sporo …
